Wiadomości Osemka.pl
W ubiegłym roku w Polsce niemal 5 mln osób zamówiło online towary za ponad 8 mld zł. Analitycy przewidują, że w tym roku e-handel wzrośnie o kolejne 60 proc. Ani kurierzy, ani Poczta Polska nie potrafią sprostać wymaganiom kupujących w internecie. Już niedługo na ulicach polskich miast ma się pojawić sieć automatów do wydawania paczek zamawianych w e-sklepach.
Automaty jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia zainstaluje prywatna firma pocztowa InPost, która w uruchomienie usługi ma zainwestować około 60 mln zł. Podobne rozwiązania funkcjonują już w Wielkiej Brytanii i Nowej Zelandii.
Po zrobieniu zakupów użytkownik e-sklepu będzie mógł wybrać dostawę do automatu pocztowego, wskazując najwygodniejszy dla siebie automat w sąsiedztwie i podając numer swojej komórki. Gdy paczka dotrze do schowka, klient otrzyma SMS i e-mail z informacją o zrealizowanym zamówieniu oraz jednorazowy kod. Chcąc odebrać paczkę, będzie musiał go wpisać wraz z numerem komórki na klawiaturze automatu, wtedy odpowiednia skrytka się otworzy.
Niewątpliwą zaletą tego rozwiązania jest to, że klient może odebrać przesyłkę przez całą dobę, zamiast negocjować z kurierem godziny jego przybycia lub czekać na listonosza. InPost przekonuje, że dostawa do skrytki będzie szybka (maksimum 48 godz.) i tańsza niż dostawa kurierska.
Baza danych o nadawcach, odbiorcach i paczkach znajdzie się w systemie informatycznym, który pozwoli zarządzać logistyką, śledzić przesyłki i powiadamiać odbiorców. Na początku automaty InPostu będą obsługiwać 20 największych miast, potem - 50. Zdaniem przedstawicieli branży pocztowo-kurierskiej, aby taka sieć miała sens, InPost już w pierwszej fazie musi postawić przynajmniej 200-400 urządzeń.
Anna Wasilewska-Śpioch Dziennik Internautów
Autor: Anna Wasilewska-Śpioch | Źródło: Dziennik Internautów